
Wprowadzenie do problemu / definicja
Administracja USA zapowiada nowy model współpracy z sektorem prywatnym w zwalczaniu transnarodowej cyberprzestępczości. Założenie programu polega na dopuszczeniu wybranych firm bezpieczeństwa do prowadzenia ograniczonych, autoryzowanych operacji ofensywnych przeciwko zagranicznym grupom cyberprzestępczym pod ścisłym nadzorem państwa.
To istotna zmiana w podejściu do koncepcji „hack back”, która od lat budzi kontrowersje ze względu na ryzyko błędnej atrybucji, eskalacji konfliktu oraz naruszeń prawa. Nowy model nie legalizuje samowolnych kontrataków, lecz tworzy kontrolowany mechanizm realizowany wyłącznie w ramach upoważnienia rządowego.
W skrócie
Memorandum prezydenckie z 12 sierpnia 2026 r. przewiduje utworzenie programu zarządzanego przez National Coordination Center. W jego ramach zweryfikowane amerykańskie firmy mają uzyskać możliwość realizacji operacji cybernetycznych wymierzonych w zagraniczne organizacje przestępcze.
- Program będzie nadzorowany przez przedstawicieli Departamentu Sprawiedliwości i Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego.
- Firmy mają działać wyłącznie w ramach kontraktów rządowych.
- Uczestnicy programu przejdą rygorystyczną weryfikację kompetencji i zabezpieczeń.
- Wymagane będzie zabezpieczenie finansowe na poziomie co najmniej 1 mln USD.
- Dopuszczone działania obejmą zarówno rozpoznanie, jak i operacje wywierające skutki w infrastrukturze przeciwnika.
Kontekst / historia
Dotychczas aktywne działania ofensywne w cyberprzestrzeni pozostawały zasadniczo domeną państwa, służb i organów ścigania. Prywatne firmy odpowiadały głównie za monitoring, analizę zagrożeń, reagowanie na incydenty i wsparcie dochodzeń, bez prawa do samodzielnego podejmowania działań odwetowych.
Przeciwnicy prywatnego „hack back” od lat wskazywali na wysokie ryzyko pomyłek atrybucyjnych, możliwość ingerencji w infrastrukturę osób trzecich oraz trudności związane z jurysdykcją międzynarodową. Jednocześnie wzrost skali ransomware, phishingu, oszustw finansowych, sextortion i kampanii podszywania się pod instytucje zwiększył presję na poszukiwanie skuteczniejszych modeli przeciwdziałania.
Nowe memorandum wpisuje się w szerszą strategię wykorzystania zdolności komercyjnych jako uzupełnienia zasobów federalnych. W praktyce oznacza to próbę połączenia szybkości i kompetencji sektora prywatnego z uprawnieniami, nadzorem i odpowiedzialnością państwa.
Analiza techniczna
Z technicznego punktu widzenia dokument tworzy ramy dla dwóch podstawowych kategorii działań. Pierwsza obejmuje operacje obserwacyjne, takie jak identyfikacja infrastruktury przestępczej, korelacja wskaźników kompromitacji, analiza serwerów pośredniczących, mapowanie łańcucha ataku oraz ustalanie powiązań pomiędzy kampaniami.
Druga kategoria dotyczy operacji wywierających skutki, czyli bardziej aktywnych działań wymierzonych w zagraniczne struktury cyberprzestępcze. Ich realizacja ma być możliwa wyłącznie po zatwierdzeniu oraz pod pełną kontrolą organów federalnych, co ogranicza ryzyko nieautoryzowanej eskalacji.
Program zakłada także formalny workflow bezpieczeństwa. Obejmuje on ocenę kompetencji technicznych firm, weryfikację ich doświadczenia operacyjnego, kontrolę bezpieczeństwa obiektów i personelu oraz obowiązek ujawniania relacji kontraktowych z innymi podmiotami. Ważnym elementem jest również proces dekonflikcji międzyagencyjnej, który ma zapobiegać kolizjom z równoległymi działaniami organów ścigania, wywiadu, dyplomacji czy administracji skarbowej.
Kluczowe znaczenie mają zabezpieczenia prawno-operacyjne. Jeśli podczas operacji dojdzie do wyjścia poza zatwierdzony zakres, na przykład przez niezamierzone oddziaływanie na obywatela USA lub system znajdujący się na terytorium Stanów Zjednoczonych, wykonawca ma obowiązek natychmiast przerwać działanie, ograniczyć skutki uboczne i zgłosić incydent do NCC.
Największym wyzwaniem pozostanie precyzyjna atrybucja celu, separacja infrastruktury współdzielonej oraz kontrola skutków ubocznych. Cyberprzestępcy często korzystają bowiem z przejętych serwerów, usług pośredniczących i rozproszonego hostingu, co znacząco utrudnia bezpieczne prowadzenie operacji ofensywnych.
Konsekwencje / ryzyko
Najważniejszą konsekwencją programu jest przesunięcie granicy odpowiedzialności między państwem a sektorem prywatnym. Jeśli model okaże się skuteczny, może przyspieszyć zakłócanie działalności grup ransomware i innych przestępców operujących spoza USA oraz lepiej wykorzystywać dane wywiadowcze gromadzone przez rynek komercyjny.
Ryzyka pozostają jednak znaczące. Błędna identyfikacja celu może doprowadzić do uderzenia w infrastrukturę osób trzecich. Dodatkowo przeciwnicy geopolityczni mogą wykorzystywać istnienie programu propagandowo, przedstawiając działania USA jako ofensywną eskalację w cyberprzestrzeni.
Pojawia się także ryzyko komercjalizacji działań ofensywnych i wzrostu zainteresowania narzędziami dual-use, które poza ściśle kontrolowanym środowiskiem mogą być trudne do nadzorowania. Nie można też pominąć skutków prawnych i dyplomatycznych wynikających z transgranicznego oddziaływania na systemy znajdujące się w innych jurysdykcjach.
Rekomendacje
Dla firm z sektora cyberbezpieczeństwa oraz dużych organizacji oznacza to potrzebę śledzenia zmian regulacyjnych i aktualizacji modeli współpracy z państwem. Podmioty zainteresowane udziałem w podobnych programach powinny rozwijać dojrzałe mechanizmy governance oraz zdolność do audytowalnego prowadzenia działań operacyjnych.
- Wzmacniać telemetrię sieciową i endpointową.
- Inwestować w dokładniejsze mechanizmy atrybucji technicznej.
- Rozwijać procesy wymiany informacji o zagrożeniach z sektorem publicznym.
- Testować procedury prawne i eskalacyjne dla działań niestandardowych.
- Wprowadzać silne kontrole nad narzędziami ofensywnymi, symulacyjnymi i exploitacyjnymi.
- Zapewniać pełną rozliczalność operatorów i decyzji operacyjnych.
Kluczowe pozostaje również rozróżnienie pomiędzy autoryzowaną operacją państwową a nielegalnym prywatnym odwetem. Sam fakt uruchomienia programu rządowego nie daje przedsiębiorstwom prawa do samodzielnego prowadzenia działań ofensywnych przeciwko atakującym.
Podsumowanie
Memorandum Białego Domu z sierpnia 2026 r. sygnalizuje wyraźną zmianę w amerykańskim podejściu do zwalczania transnarodowej cyberprzestępczości. Państwo chce wykorzystać potencjał prywatnych firm nie tylko do detekcji i analizy, lecz także do kontrolowanych operacji ofensywnych prowadzonych przeciwko zagranicznym grupom przestępczym.
Z perspektywy operacyjnej może to zwiększyć skuteczność zakłócania kampanii ransomware, phishingu i oszustw internetowych. Jednocześnie jest to model wymagający bardzo ścisłego nadzoru, precyzyjnej atrybucji oraz rygorystycznych zabezpieczeń przed nadużyciami i skutkami ubocznymi.